O mnie | Magdalena Krzak

Co lubię? Robić zdjęcia. Czego nie? Pisać o sobie ;) Zatem wyobraźcie sobie, ile wysiłku kosztowało mnie wyrwanie z serca tego, co poniżej ;)

Ci, którzy kochają prawdziwe, emocjonalne i żywe zdjęcia, znajdą u mnie coś dla siebie. Uwiecznienia są warte różne chwile - i te codzienne, i bardzo wyjątkowe - zaręczyny, śluby, chwile oczekiwania na narodziny, pierwsze zdjęcia Waszych dzieci. I kolejne, kolejne... Wyjątkową może być każda, którą taką zechcecie uczynić, a ja z radością będę Wam w nich towarzyszyć, próbując pokazać Wasze radość, szczęście, zachwyt, wzruszenie, a przede wszystkim miłość.

Fotografia ślubna, fotografia rodzinna i portrety indywidualne to najbliższe mi tematy. W każdym przypadku chciałabym, aby moje zdjęcia były ponadczasowe. Moda modą, ale balans jest potrzebny w każdej sferze życia. Mam nadzieję, że moje zdjęcia oglądane po 20 latach, nadal tak samo będą cieszyły Wasze oczy. A nawet bardziej :)

W czasie reportażu ślubnego jestem obserwatorem, nie ingeruję w przebieg wydarzeń, nie reżyseruję. Chciałabym, aby moje zdjęcia opowiadały historię tego pięknego dnia, takim jaki on był. Sesja poślubna z kolei to dłuższy lub krótszy spacer, w czasie którego też staram się Was uchwycić, takich prawdziwych. Bez sztywnego pozowania (tylko czasami coś delikatnie zasugeruję, jeśli wszyscy uznamy, że taka jest potrzeba).

Jeśli chodzi o sesje rodzinne i portrety, zrezygnowałam ze studia, bo uznałam, że nic nie równa się z sesjami plenerowymi czy wykonywanymi w zaciszu Waszych domów, gdzie dochodzi do głosu spontaniczność, swoboda i naturalność w okazywaniu emocji. A cały czas powtarzam, że to właśnie emocje na zdjęciach są dla mnie najważniejsze. Wierzę, że dla Was także!

A prywatnie?

Prywatnie jestem żoną Tomka i mamą Igi. Uwielbiam czytać, ale z braku czasu ostatnio w moim życiu więcej audiobooków niż faktycznego czytania. To taki kompromis, aby być na bieżąco z moimi ulubionymi autorami. Niestety jestem wielką miłośniczką czekolady i dobrej kawy. A po wielu latach silnej niechęci do biegania w każdej postaci, ku mojemu zdumieniu pokochałam je całym sercem i jeśli z jakichś przyczyn nie mogę tego robić regularnie, cierpię bardzo.

Mieszkam w Gliwicach. Reportaże ślubne wykonuję głównie na Górnym i Dolnym Śląsku, w Małopolsce i okolicach Warszawy. Ale jeśli mnie zaintrygujecie, mogę dla Was zrobić zdjęcia na końcu świata 😉

Jeżeli mieszkamy na tyle blisko, że możemy się umówić na kawę w kawiarni, zróbmy to koniecznie. Jeśli byłoby to trudne, zachęcam do rozmowy na Skype albo na Whatsappie. Będziemy mieli okazję się poznać i zobaczyć, czy zaiskrzy 😉

I to by chyba było na tyle 🙂

Do zobaczenia!
UKRYJ MENU